Gości przywitała pięknie przystrojona sala. Prezent, którego nikt się nie spodziewał — Julka dostała… kozę! Tak, prawdziwą, słodką kózkę, która momentalnie stała się gwiazdą imprezy. Po zdmuchnięciu przez jubilatkę świeczek na pysznym torcie, goście zrobili sobie zdjęcie z latarkami w rękach, siedząc z Julią na kanapie — efekt był magiczny! Do tego fotobudka 360, która wywoływała salwy śmiechu, gdy wszyscy nagrywali dynamiczne filmiki z pistoletami na bańki w dłoniach. Noc minęła na tańcach, żartach i wspólnym świętowaniu wejścia Julki w dorosłość. Dziękujemy, że mogliśmy tam być z Wami! Wasi fotografowie: Ania & Rafał